Porady & Profesjonalne strony internetowe / usługi www

Przegląd przydatnych wtyczek do WordPressa

WordPress jest chyba jednym z najbardziej rozbudowanych CMSów jeśli chodzi o dostępność wtyczek, a przynajmniej tych darmowych - często nawet naprawdę rozbudowanych. Szukając konkretnego rozwiązania istnieje spora szansa, że ktoś wcześniej już coś takiego stworzył na WP i to w dużej mierze jest również istotna kwestia dla osób, które przeskakują z innych cmsów właśnie na WP.

Poniżej starałem się zebrać listę najbardziej przydatnych wtyczek do WordPressa, wcześniej podawałem listę na blogu WPZen ale tutaj jest ona trochę lepiej opisana plus zrzuty i kilka bonusów.

Pamiętajcie jednak o jednej, najważniejszej rzeczy - owszem, WP posiada setki, a nawet tysiące darmowych rozwiązań ale nie oznacza to, że powinniście instalować "ile wlezie", nawet jeśli pomyślicie "że może kiedyś się przyda", to lepiej zainstalować "kiedyś", niż wcześniej. Masa wtyczek pozostawia po sobie wpisy w bazie danych i często nawet pliki, które nie zawsze jest łatwo usunąć. To często prowadzi do różnych problemów ze słabą optymalnością na czele.

* Przy niektórych wtyczkach można znaleźć porady odnośnie alternatywnych, "wbudowanych" rozwiązań, które wiążą się z dodawaniem kodu do plików wp-config.php, czy functions.php - pamiętajcie aby stworzyć kopie zapasowe przed edycją owych plików!

* Nie gwarantuję, że wszystkie wtyczki z listy będą działać na każdym motywie, bezproblemowo współpracować z każdą wtyczką, modułem, czy instalacją WordPressa.

Alfabetyczna lista wtyczek

Mój absolutny faworyt i niezbędnik każdego profesjonalnego developera WP. ACF rozbudowuje standardowe pola Worpdressowe dając im spory zastrzyk nowych możliwości, można w nich dodać m.in. pola typu: tekst, obszar tekstowy, edytor wysiwyg, obrazek, plik, link do strony, powiązania, wybór, pola wyboru, datepicker(kalendarz z wyborem daty) oraz w wersji PRO dochodzą również pola powtarzalne(chyba najważniejsza z nowych funkcji), galeria, pola elastyczne i więcej.

Wtyczka jest o tyle dobra, że umożliwia szybkie stworzenie pól łatwych do edycji dla klienta, który nie musi “się babrać” w edytorach wizualnych, czy tekstowych – po prostu my przypisujemy pole do konkretnego miejsca, a klient wpisuje w dane pole wartość, zapisuje i voila.



Dajmy na to mamy zwykły box z tekstem na stronie, np.:

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit.

Aliquam vestibulum bibendum augue, vehicula hendrerit nibh euismod sed. Aliquam interdum mollis euismod. Nunc malesuada euismod nisi, eget convallis nulla sagittis eu.

– takowy box możemy zakodować na kilka sposobów ale nam generalnie chodzi o to, żeby klient edytował tylko zawartość boxa i nie ruszał pozostałego kodu. W takim przypadku kodowanie do edytora tekstowego odpada(jeśli klient ma kiedykolwiek edytować zawartość boxa), a kodowanie pod frameworka, czy własne rozwiązanie(obojętnie, jakie by nie było) bywa często bardzo czasochłonne(pomijam page buildery z podpiętymi klasami itp.).

Integracja pól edycyjnych nie musi czasochłonna – ACF ułatwia nam to do tego stopnia, że robi się z tego całkiem przyjemny proces i zaoszczędza nam sporo czasu.

Więc pomijając wstęp jak – wygląda skrócony proces integracji wcześniej wspomnianego pola:

1. Tworzymy dwa nowe pola: pierwsze, drugie i zasady wyświetlania.
2. Wklejamy do szablonu kod i podpinamy pola:


<div class="box-przyklad">
<p class="tytul"><?php the_field('tytul_boxa')?></p>
<p><?php the_field('slogan_boxa')?></p>
</div>

Dodajemy oczywiście CSS:

.box-przyklad {
    background: #000;
    color: #fff;
    padding: 10px;
    border: 1px solid #fff;
    border-radius: 5px;
    text-align: center;
    width: 50%;
    margin: 15px 0;
}

.box-przyklad .tytul {
    font: 28px/34px, 'Play';
}

3. No i przechodzimy do panelu edycji danej podstrony z szablonem, w której wyświetli się oto taki widok:
Edycja podstrony przy pomocy Advanced Custom Fields
– w tym przypadku nie ma możliwości, aby klient coś “popsuł” przy edycji i może edytować zawartość boxa kiedy mu się tylko wymarzy.

Jest to oczywiście najprostszy z przykładów. Wystarczy sobie wyobrazić jakie daje możliwości przy użyciu wcześniej wspomnianych typów pól.


Zastosowań jest naprawdę multum i wtyczka w wersji PRO(25$ AUD dla pojedynczej strony lub 100$ AUD dla nieograniczonej ilości stron, przeliczając na złotówki to ok. 76zł/304zł) jest chyba jedną z najlepszych inwestycji do WordPressa.

Warto również wspomnieć, że ACF posiada naprawdę sporo dodatkowych rozszerzeń, które jeszcze tylko bardziej przekonują do wykorzystania wtyczki 🙂

* Uwaga! zalecana jest znajomość podstaw kodowania.


Moja ulubiona wtyczka do map google. W repozytorium można znaleźć ich naprawdę dziesiątki ale większość z nich jest albo ociężała albo jest to przerost formy nad treścią. Ank Google Map jest wtyczką, która doskonale sprawdza się jako podstawa do mapy na stronie(a na pewno lepsza, niż zwykły iframe).

Czym się charakteryzuje:

  • Posiada miejsce na wpisanie klucza API.
  • Responsywna; centruje się automatycznie przy zmianie rozmiaru.
  • Zarządzanie nawigacją mapy(przyciski itp.).
  • Możliwość zmiany języka mapy.
  • Możliwość wybrania własnego znacznika na mapie.
  • Umożliwia wyłączenie scrolla/przeciągania na mapie.
  • Umożliwia wybranie kilku różnych kolorystycznych stylów map.


Prosta wtyczka integrująca klucz API od Google Maps – służy tylko i wyłącznie do tego. Niezbędna, jeśli używamy na swojej stronie map od Googli wraz ze wtyczką, która nie posiada odpowiedniego miejsca na wpisanie takowego klucza albo wklejamy mapę(z jakiegoś powodu) za pomocą iframe’a.

* Przed instalacją wtyczki warto sprawdzić w ustawieniach swojego motywu, czy nie ma specjalnego miejsca na wklejenie klucza.


Jedna z najłatwiejszych w implementacji wtyczek do nawigacji okruszkowej(mowa o poziomej nawigacji często znajdującej się pod tytułami stron np. Home > Sklep > Produkty). Wystarczy wkleić dostarczony kod do szablonu w wybranym miejscu. Breadcrumb NavXT oferuje również całkiem zaawansowane możliwości wyświetlania, ponadto jest w pełni kompatybilna z najpopularniejszymi wtyczkami do tłumaczeń stron(polylang, WPML) oraz bbpressem.

* Uwaga! Wtyczka nie “zadziała” bez wklejenia kodu do szablonu motywu:


<div class="breadcrumbs" typeof="BreadcrumbList" vocab="https://schema.org/">
    <?php if(function_exists('bcn_display'))
    {
        bcn_display();
    }?>
</div>


Prawdopodobnie jedyna wtyczka “zabezpieczająca”, którą będziecie potrzebować do WordPressa(zakładając, że nie będziecie używać BasicAuth i wszystkie inne opcje nie wchodzą w grę).

Wtyczka ta po pierwsze ustawia limit logowań, po drugie dodaje googlową captchę, po trzecie posiada rozbudowany raport logowań. To jeśli chodzi o jej główne zastosowania.

Funkcje dodatkowe:

  • Tryb “Cytadeli” dla zmasowanych ataków typu Brute Force,
  • umożliwia zablokowanie adresów z danej podsieci próbujących logować się na nieistniejące konta lub takie, które są poddane filtrom(możemy wyłączyć możliwość rejestracji wybranych loginów),
  • biała i czarna lista adresów, którą możemy zarządzać ręcznie,
  • możliwość zmiany adresu wp-login.php na inny i zablokowanie wp-admin – pamiętajcie jednak, że nie są to funkcje, które chcecie używać domyślnie, wp-login jest szybszy, niż wyświetlenie błędu 404.

Plus opcjonalne zabezpieczenia, czyli:
* Wyłączenie możliwości wywołania adresów zawierających formuły typu /?author=n
* Wyłączenie XMLPRC(włączając w to pingbacki i trackbacki)
* Zablokowanie dostępu do RSS
* Wyłączenie Rest API

Na koniec – możecie również ręcznie wyłączyć Rest API lub XMLPRC(jeśli z jakiegoś powodu nie macie ochoty instalować powyższej wtyczki) dodając do functions.php (najlepiej na końcu zaraz przed ?>) kod:

add_filter('xmlrpc_enabled', '__return_false');

add_filter('rest_authentication_errors', 'disable_rest_api', 99);
function disable_rest_api() {
	return new WP_Error('rest_api_disabled', 'REST API disabled', array('status' => 403));
}

Pamiętajcie również o kopiach zapasowych swoich witryn. Więcej o zabezpieczaniu swojego WordPressa możecie przeczytać na:
Specjalnej podstronie kodeksu WordPressa
Prezentacji Pana Krzysztofa Dróżdża

Adnotacje

Wtyczka domyślnie włącza opcję “Disable automatic redirecting to the login page when /wp-admin/ is requested by an unauthorized request” – co w zamyśle może się wydawać logiczne ale nie ma takiej potrzeby.

Podlinkowałem powyżej Prezentację “Wyczaruj sobie spokój”, w której zaznacza się mocno, iż nie powinno się instalować żadnych kombajnów “zabezpieczających”. To nadal jest prawda – po pierwsze, Cerber nie jest takowym kombajnem, posiada jedynie podstawowe opcje właśnie jak ograniczenie liczby loginów, czy podpięcie captchy(a i te można zainstalować w bardziej “surowej” formie – przy pomocy wtyczki typu recaptcha i jakiejkolwiek wtyczki typu limit login attempts), a po drugie – w jakiś sposób musimy zabezpieczyć logowania dla instalacji, gdzie Basic Auth nie jest opcją.


CFDB

Rozszerzenie do wtyczki

Rozszerzenie do Contact form 7 – zapisuje ono dane przesłane z formularzy do bazy danych, które również możemy przejrzeć w panelu administracyjnym, a potem wyeksportować do CSV/XLS. Same dane możemy również wyświetlać na podstronach/wpisach przy użyciu odpowiednich shortcode’ów. Generalnie jest to bardzo potężne rozszerzenie, dające naprawdę spore możliwości.

Możliwe, że wtyczki obecnie nie znajdziecie w repozytorium, bo jedna z poprzednich wersji miała potencjalnie niebezpieczną lukę w kodzie. Obecnie ponoć usunięta i można śmiało korzystać.

Najnowszą wersję wtyczki znajdziecie na githubie – link.


Najpopularniejsza darmowa wtyczka formularzy dla WordPressa. Posiada wbudowany “gotowiec”, który można od razu wykorzystać na swojej stronie; najważniejsze jest jednak jej pełne wsparcie html, klas i id, które nie tylko daje ogromne pole do popisu jeśli chodzi o zmianę wyglądu formularzy ale też przypinanie skryptów js, tworząc naprawdę rozbudowane formularze, czy korzystanie ze specjalnych tagów, które umożliwiają podłączenie np. jako formularz zapytań do Woocommerce’a.


Conditional Fields for Contact Form 7

Rozszerzenie do wtyczki

Rozszerzenie do CF7 umożliwiające ustawienie zasad do pól, czyli np. “jeśli jest zaznaczone pole nr 3, to pojawi się pole nr 4”, można też ustawić zasady na podstawie wpisanych wartości(pola typu input text), czy po prostu podzielić formularze na sekcje.


Rozbudowany system komentarzy dla WordPressa oparty na technologii AJAX. W przeciwieństwie do Disqusa nie jest to system zewnętrzny, tylko wewnętrzny – po prostu rozszerza on już istniejący moduł komentarzy.

Bardzo “czysty” design, możliwość udostępniania komentarzy na mediach społecznościowych, wsparcie dla dużych wtyczek opartych na społecznościach(typu BuddyPress), kilku-poziomowe komentowanie i wiele więcej.

Demo możecie zobaczyć tutaj.

Jedynym minusem zdaje się być brak darmowego wsparcia dla recaptchy(trzeba zapłacić za dodatek – 20$ klucz licencyjny dla pojedynczej witryny) – jest dostępna “standardowa” captcha dla komentarzy jednak osobiście wolałbym natywne wsparcie dla googlowej wersji.


Wtyczka umożliwiająca wyłączenie komentarzy dla całej instalacji WordPressa dwoma kliknięciami. Ponadto umożliwia wyłączenie możliwości komentowania tylko dla wybranych taksonomii(w tym własnych “custom post type”) oraz dla załączników.

W przypadku jednak, gdy np. tylko chcecie globalnie wyłączyć komentarze dla załączników, to wystarczy dodać kod do functions.php: (najlepiej na końcu zaraz przed ?>)

function del_att_comments( $open, $post_id ) {
$post = get_post( $post_id );
if( $post->post_type == 'attachment' ) {
return false;
}
return $open;
}
add_filter( 'comments_open', 'del_att_comments', 10 , 2 );

* Wtyczki nie używa się do wyłączania dyskusji na poszczególnych wpisach/stronach, od tego jest opcja “Dyskusja” w edycji.


W dużym skrócie system Disqus dla WordPressa. Demo możecie zobaczyć choćby na samym dole tego wpisu.

Bez wątpienia jest to najpopularniejszy system komentarzy dla stron, ponieważ łączy w sobie prostotę i względny minimalizm, do tego opcje logowania z serwisów społecznościowych.

Dlaczego mielibyśmy się zdecydować na disqusa?

  • Pozbywamy się spamu w 99.9%(często w 100%).
  • Możemy logować się za pomocą serwisów społecznościowych.
  • Dostajemy do dyspozycji zaawansowany system moderacji i administracji.
  • W licznych przypadkach pomoże nam odciążyć stronę.

Dlaczego mielibyśmy nie chcieć disqusa?

  • Disqus domyślnie nie jest powiązany z kontami WordPressowymi, wymaga to autoryzacji API.
  • Komentarze są trzymane na serwerach disqusa(jest możliwość synchronizacji ale nadal może się to niektórym nie spodobać).

Oczywiście to tylko niektóre z przykładów za i przeciw, w sieci znajdziecie ich znacznie więcej.


Duplicator to jedno z najpopularniejszych narzędzi do “prostej” migracji instalacji WordPressa między serwerami. Dlaczego “prostej”? Ponieważ wtyczka przygotowuje wszystko tak, żebyśmy na docelowym serwerze nie musieli już nic dodatkowo zmieniać – poza oczywiście przejściem “wizarda” instalacyjnego.

Może też być stosowana jako narzędzie do backupów, choć chyba do tego lepiej nadaje się imho UpdraftPlus.

Dokładne wyjaśnienie użytkowania i konfiguracji wtyczki znajdziecie na WPZen w specjalnie przygotowanym wpisie.


Moja ulubiona wtyczka dodająca Google Fonts do WordPressa. Przede wszystkim jest to idealne narzędzie do podglądu typografii na żywo – możemy w personalizacji zmienić na życzenie typ czcionki, grubość i właściwie każdą funkcję z nią związaną. Domyślnie dostępne są od ręki wszystkie standardowe znaczniki typografii, czyli body, paragraf i wszystkie typy nagłówków(h1-h7).

Czym jeszcze wtyczka może do siebie przekonać:

  • Wspiera 600+ różnych czcionek z Google Fonts.
  • Umożliwia stworzenie “kontrolerów” z klasami/id css, które będą używać danego typu czcionki.
  • Umożliwia sprawdzania na żywo typografii bez potrzeby zapisu i przeładowania strony.
  • Automatycznie ładuje jedynie wybrane czcionki.

Przydaje się tutaj również przynajmniej podstawowa znajomość CSS i obsługi inspektora w przeglądarce, jednak nie jest ona wymagana do podstawowej edycji typografii.


Wtyczka kodująca adresy e-mail w systemie dziesiętnym i szesnastkowym, utrudniająca botom zebranie owych adresów. Dla normalnego użytkownika są to nadal normalnie widoczne i klikalne adresy.

* Jest to bardzo przydatna wtyczka, jeśli faktycznie nie ma innego wyjścia – w każdym innym przypadku zaleca się najzwyczajniej w świecie nie podawać adresu e-mail na stronie internetowej. W ten sposób zabezpieczymy daną skrzynkę w 100% przed botami.

Powyższa wtyczka nie jest żadną gwarancją na to, że boty nie “przechwycą” adresów mailowych, to po prostu dodatkowe zabezpieczenie.


Moja ulubiona wtyczka do wyświetlania kodu na podstronach i wpisach WordPressa – wspiera 28 różnych języków programowania(i kodowania), posiada całkiem sporo opcji zarządzania oraz wyglądu i jest bardzo prosta w użyciu.

Przykładowe użycie wtyczki:

<html>
<head>
<title>PHP Test</title>
</head>
<body>
<?php echo "<p>Hello World</p>" ?>
</body>
</html>

(przykład użycia zmodyfikowanego szablonu Mocha)

Inne przykłady podświetlania wraz z możliwością wyboru różnych szablonów(prawy panel) znajdziecie tutaj.

Nie gryzie się z innymi wtyczkami, umożliwia ładowanie bibliotek zarówno z nagłówka jak i stopki no i przede wszystkim jest aktualizowana na tyle często, żeby działała bez problemu z każdą wersją WordPressa.


Bardzo przyjazna w użytkowaniu wtyczka do zarządzania wizytami/spotkaniami, dostępna również w polskiej wersji językowej.

Umożliwia dodawanie:
– dowolnej ilości lokacji,
– dowolnej ilości usług,
– dowolnej ilości pracowników obsługi.

Do tego dwustronne, automatycznie wysyłane adnotacje(również do pracowników obsługi), możliwość zmiany szablonu poprzez html lub edytor wizualny i wbudowany datepicker(klikalny kalendarz z możliwością wyboru daty).


Prosta wtyczka zmieniająca nazwy plików z “niestandardowymi” literami(i typami pisma, np. cyrylica) na standardowe mieszczące się w alfabecie łacińskim.

Zaoszczędza naprawdę sporo problemów zwłaszcza przy migracjach, kiedy to wordpress przestaje “nagle” odpowiednio wczytywać obrazy. Wtyczkę najlepiej instalować jako jedną z podstawowych jeszcze przed osadzaniem obrazów we wpisach/stronach.


Mój osobisty faworyt jeśli chodzi o zarządzanie galeriami, wspiera również tworzenie albumów(wykorzystując odpowiednie rozszerzenie).

Wspiera razem kilkanaście różnych typów wyświetlania obrazów, od zwykłych kilko-kolumnowych, po mozaikowe i karuzelowe(oparte o Owl Carousel) galerie. Dema możecie zobaczyć tutaj.

Bardzo prosta w użytkowaniu, responsywna i posiada wystarczająco dużą ilość “bajerów”, aby uznać ją za uniwersalną.

Jedynym minusem jest bardzo słaby support – w wielu przypadkach musimy liczyć na siebie.


Wbrew temu, co widnieje pod nazwą nie jest to żadna wtyczka zabezpieczająca, jedynie analizująca instalację WordPressa i mówiąca nam w jaki sposób możemy poprawić jej zabezpieczenia.

Informuje nas m.in. o:

  • Wersji PHP używanej przez nasz serwer.
  • CHMODach najważniejszych katalogów.
  • Czy instalacja zezwala na używanie plików wykonywalnych z folderu /uploads/.
  • Niebezpiecznych funkcjach PHP, które są włączone na serwerze.
  • Używanym prefiksie bazy danych(nie powinniśmy używać standardowego wp_).
  • Czy możliwa jest edycja plików z poziomu panelu.
  • Czy instalacja używa SSL(to właściwie wymaga naprawdę minimum wiedzy ale adnotacja informuje nas o tym dlaczego powinniśmy używać SSL oraz w jaki sposób możemy takie uwierzytelnianie zastosować).
  • Czy którykolwiek plugin lub motyw używa TimThumb(żadne z nowszych NIE POWINNY używać tego skryptu).
  • Nazwach użytkowników typu admin/administrator itd.(poważnie, nie używajcie tego typu loginów)
  • … i wielu innych rzeczach.

Pod każdą informacją znajduje się adnotacja w jaki sposób możemy zmienić daną rzecz oraz jakiego stopnia “wtajemniczenia” wymaga 🙂

Przykłady informacji możecie znaleźć tutaj.

Wtyczka również informuje o wysokich zagrożeniach, gdy np. używamy standardowej nazwy katalogu dla wtyczek – owszem, nie jest to najbezpieczniejsze rozwiązanie ale jest naprawdę ogrom wtyczek, które zwyczajnie przestaną działać kiedy znajdą się w innym katalogu, niż standardowe. Tyczy się to również motywów – także akurat tę poradę radziłbym zignorować.

* Zalecana jest przynajmniej podstawowa znajomość języka angielskiego.


Genialna wtyczka o może niekoniecznie trafionej nazwie. Zmienia ona automatycznie rozmiar przesyłanych obrazów do określonych wartości – niezwykle przydatne, kiedy jesteśmy pewni, że klientowi(lub komukolwiek innemu, kto będzie korzystał z danej instalacji WordPressa) “może się zdarzyć” wrzucanie zdjęć prosto z aparatu; wtyczka zadba o to, aby wielkość i kompresja zdjęcia była w “rozsądnym” rozmiarze 🙂

Funkcje wtyczki:

  • Automatycznie skaluje obrazy do “rozsądnych” rozmiarów i kompresji.
  • Umożliwia masowe przeformatowanie istniejących już obrazów.
  • Umożliwia ustawienie własnej wielkości i kompresji.
  • Opcjonalnie konwertuje format BMP do JPG(jest również opcja konwersji PNG do JPG).
  • Używa wbudowanych funkcji WordPressa.
  • Domyślnie po zainstalowaniu nie wymaga dodatkowych akcji po stronie użytkownika.


Ciekawa wtyczka stworzona przez Pana Marcina Pietrzaka dodająca interaktywną mapę Polski, która nie wymaga flasha, ani innych, dodatkowych “bajerów”.

Bazuje ona na pluginie Poland – CSSMap plugin.

Wtyczka przydatna np. dla firm, które mają oddziały w kilku województwach i chcą zamieścić informacje kontaktowe nie “babrając” się z ociężałymi pluginami opartych o Mapy Google.


Wtyczka w dużym stopniu automatyzująca manualne tłumaczenia wtyczek/skórek/modułów opartych o format .po/.mo(w idealnym scenariuszu byłaby to każda z wymienionych wspierająca tłumaczenie na inne języki, niż domyślny).

Osobiście jestem zwolennikiem bezpośredniego tłumaczenia i kompilowania za pomocą poedit ale umówmy się, że nie każdy musi wiedzieć na jakiej zasadzie odbywa się takie tłumaczenie i tutaj z pomocą przychodzi właśnie Loco Translate.

Wtyczka pobiera wszystkie gotowe tłumaczenia oraz tworzy szablon tłumaczenia na podstawie dostępnych materiałów(nie zawsze je znajduje, co okazyjnie bywa problematyczne ale zazwyczaj nie miewa z tym problemu – tj. w przypadkach, gdy tłumaczenia są odpowiednio zintegrowane).

Tłumaczenie odbywa się na zasadzie otwarcia opcji plugina, znalezieniu elementu do tłumaczenia(skórka/plugin itd.), wybraniu języka i znalezienia frazy do tłumaczenia, po przetłumaczeniu wybieramy “Save” i voila.


Wtyczka kontrolująca w jaki sposób są tworzone miniatury – możemy ustawiać przycinanie dla konkretnego miejsca w kadrze miniatury.

Opcjonalnie możemy wykorzystać również funkcję wykrywania twarzy.


Moja ulubiona wtyczka do czyszczenia “śmieci” z instalacji WordPressa. Nie jest w żaden sposób inwazyjna, działa naprawdę szybko i posiada sporo funkcji.

Oferuje m.in.:

  • Usuwanie rewizji wraz z określeniem tych, które mają pozostać(najnowsze lub po prostu konkretna ilość).
  • Usuwanie elementów z kosza wszystkich stron/wpisów/taksonomii itd.
  • Usuwanie “pustych” tagów(czyli tych, które nie są podpięte pod żadne wpisy).
  • Usuwanie pingbacków i trackbacków.
  • Usuwanie elementów zaznaczonych jako spam(komentarze).
  • Szczegółowe raporty optymalizacji.
  • Ustawienie harmonogramu czyszczenia i optymalizacji(przydatne dla aktywnych bloggerów).
  • Automatyczną optymizację tabel baz danych.
  • Opcjonalnie optymizację baz danych w strukturze InnoDB.


Osobiście jestem przeciwnikiem używania Page builderów i wszystkich pluginów, które do zamieszczania treści ograniczają się do tzw. “wyklikiwania” ale umówmy się, że na pewnym etapie pracy na WordPressie prędzej, czy później w końcu trafi się na projekt, w którym ktoś może chcieć wykorzystać taki “kafelkowy” edytor zawartości.

Pracowałem już na kilka tego typu pluginach – Visual Composer, Beaver Builder, Motopress, Live Composer i kilku innych, o których internet już zapomniał ale najbardziej “przyjazny” dla użytkownika okazał się właśnie darmowy Page Builder od Site Origin. Nie posiada on tylu różnych bajerów co VC ale UI jest bardzo intuicyjny i posiada tyle różnych funkcjonalności, że da się na nim postawić całkiem dobrze wyglądającą stronę zachowując przy tym względną responsywność.

Nie będę się rozpisywał na temat za i przeciw, ponieważ w tym przypadku uznaje to po prostu jako “konieczny wybór mniejszego zła” ale dwie z najważniejszych rzeczy są takie, że przede wszystkim jest darmowy(również z dodatkami) i wcale nie wymaga wersji PRO(ta dodaje kilka niekoniecznie potrzebnych bajerów), żeby móc “rozwinąć skrzydła” oraz całkiem nieźle współpracuje z większością skórek(opartych o treść statyczną).

Jeśli zdecydujecie się na używanie właśnie tego page buildera, to warto jest również zerknąć na wtyczkę Widgets for SiteOrigin – dodaje ona sporo ciekawych bajerów, takich jak akordeony/zakładki(accordions/tabs), uproszczone portfolio, skróty z bloga, opinie, tabele z cenami, kilka typów slajdera, licznik i kilka innych. Część dodatkowych widgetów można zobaczyć na specjalnej stronie z demami.

Osobiście odradzam używania Page Builderów ale jeśli koniecznie chcecie z nich korzystać, to możecie znaleźć dodatkowe propozycje w specjalnym wpisie wpmudev lub możecie wypróbować też Elementor, który zdaje się być całkiem niezłą, darmową opcją.


Bardzo prosta wtyczka ustawiająca przekierowanie dla danego wpisu/podstrony na dowolny adres – działa również z własnymi typami wpisów(custom post type).

Trochę leciwa ale nadal działa niezawodnie.


Czasami trafia się tak, że tworzymy stronę typu landing-page(jedno-stronną) ale musimy dodać podstronę dla bloga, czy czegokolwiek innego.

Na stronie głównej ładnie podpinamy id lub anchory pod menu i wszystko gra ale już na podstronie nie działa, ponieważ nie są to pełne linki. Standardowo przychodzi na myśl tworzenie oddzielnego menu ale szczerze mówiąc jest to raczej skrajne podejście i “robienie z igły widły”.

Powyższy plugin rozwiązuje całkowicie problem – do linków możemy podać “całkowite adresy”(czyli np. mojastrona.pl/#ofirmie) i na każdej podstronie oraz na stronie głównej(brak przeładowania) będzie działało wszystko odpowiednio bez potrzeby tworzenia oddzielnych menu.

Ponadto mamy możliwość ustawienia kilku dodatkowych opcji:
– “gładkiego” przejścia(wraz z czasem i typem),
– podświetlanie linka i celu za pomocą gotowych klas css,
– przesuwanie pionowe oraz poziome(!),
– ustawianie tzw. “offsetu”, czyli wysokości, do której ma się przesunąć scroll(taki jakby margines dla odnośnika).


Ciekawa wtyczka do monitorowania procesów i identyfikowania problemów związanych z instalacją naszego WordPressa. Tyczy się to również optymalizacji, debuggowania, a nawet procesu tworzenia skórek/pluginów.

Niektóre z funkcji wtyczki:

  • Wykaz zapytań do bazy danych na podstawie wysłanego żądania.
  • Wykaz “powolnych” oraz błędnych zapytań.
  • Wykaz błędów PHP wraz z opisówkami, przestarzałych funkcji i adnotacji.
  • Wykaz informacji systemowych.
  • … i wiele, wiele więcej.

Więcej o samej wtyczce i jej praktycznym użytkowaniu możecie przeczytać na blogu WPZen.


Następna wtyczka od Pana Marcina Pietrzaka.

Tutaj zacytuję po prostu opis z oficjalnej strony repozytorium:

Wtyczka nie pozwala na pozostawianie na końcu linij sierotek, czyli wybranych słów, zgodnie z zasadami polskiej gramatyki.


Jedna z najlepszych wtyczek do zarządzania własnym CSS i skryptami JS. Zapytacie – dlaczego właśnie ta, skoro jest ich multum w repozytorium?

Ano z kilku powodów:

  • Podświetla kodowanie(umożliwia łatwe wykrycie błędów we wpisanym kodzie).
  • Umożliwia załączenie wybranego kodu jako dodatkowy kod w nagłówku lub jako oddzielny plik.
  • Umożliwia podpięcie kodu pod stopkę lub pod nagłówek.
  • Umożliwia dodanie kodu do panelu administracyjnego.
  • Zarządzanie odbywa się na zasadzie oddzielnych pozycji.
  • Kod jest keszowany – oznacza to, że plugin w żaden sposób nie będzie opóźniał ładowania strony.
  • Działa z Multisite.

W opcji PRO wspiera również LESS/SASS ale skupiam się bardziej na darmowej wersji, która i tak jest całkiem “potężna”, lekka i doskonała w przypadku zarządzania własnym, dodatkowym kodem.

Oczywiście “prawidłowe” dodawanie własnego kodu odbywa się na trochę innej zasadzie w WordPressie(wp_enqueue_style/wp_enqueue_script, ewentualnie motywy potomne) ale umówmy się, że czasami sytuacja zmusza do użycia takich środków lub nieco mniej doświadczeni użytkownicy WP mogą wykorzystać narzędzie, które zarządza własnym kodem w dobrze zorganizowany sposób.


Jedna z najbardziej rozbudowanych wtyczek do zliczania statystyk na stronie. W dużym skrócie można by się nawet pokusić o stwierdzenie, że jest to taki “wordpressowy analytics”.

Niektóre z funkcji:

  • Logowanie wejść w trybie rzeczywistym.
  • Możliwość filtrowania statystyk na różne sposoby(zalogowani użytkownicy, najpopularniejsze boty itd.)
  • Kompatybilna z kombajnami do pamięci podręcznej(WPSC/W3TC)
  • Geolokacja, wykrywanie przeglądarki i używanego systemu.
  • Możliwość użycia shortcode’ów, które wyświetlą wybrane statystyki na stronie.
  • … i wiele więcej.

Oczywiście jak każda wtyczka do zliczania statystyk może dać odczuwalną zmianę(prawdopodobnie niewielką ale zawsze) w optymalności strony. Osobiście doradzam korzystać z analyticsa, który nie jest aż tak uciążliwy dla strony ale “co kto lubi” 🙂


Prawdopodobnie najbardziej rozbudowany darmowy slider do WordPressa(raczej nie znajdziecie nic bliższego do Revolution Slider w wersji darmowej).

Niektóre z funkcji:

  • Umożliwia tworzenie warstw na slajdach.
  • Możliwość dodawania własnego, sformatowanego tekstu na slajdy.
  • Możliwość tworzenia slajdów z video(youtube, vimeo).
  • W pełni responsywny.
  • Konfiguracja nawigacji.
  • Import/Export.
  • Zoptymizowany pod SEO i własne skrypty.
  • Wspiera akcelerację sprzętową przy użyciu przekształceń 2D/3D.
  • Kompatybilny z najpopularniejszymi page builderami(VC, SiteOrigin, Divi).

Tutaj możecie sprawdzić przykładowe dema slajderów. Sama wtyczka posiada również rozbudowaną dokumentację(tylko w języku angielskim).


Początkowo chciałem dodać na listę Sharify, z którego sam korzystam ale okazuje się, że od sporego już czasu autor olewa support oraz u mnie mocno zaminusował tym, że nie ma zamiaru integrować wsparcia dla tłumaczeń.

Więc tym samym przechodzę do opcji, którą okazjonalnie stosuję u klientów, którzy chcieliby atrakcyjnie uwzględnić opcje udostępniania swoich wpisów/stron na mediach społecznościowych.

Dostępne sieci społecznościowe dla tej wtyczki to:
Facebook, Twitter, Google+, Pinterest, LinkedIn i Digg.
Nie ma tego zbyt wiele, jednak w zupełności wystarcza na podstawowe potrzeby.

Ponadto daje możliwość wyświetlania za pomocą shortcode’a.

Tak naprawdę jest to jedna dosłownie z setek różnych wtyczek udostępniania, każda z nich różni się albo wyglądem albo umiejscowieniem albo jeszcze czym innym i generalnie sprowadza się to do kwestii gustu. Więcej wtyczek typu “share” możecie znaleźć w oficjalnym repozytorium.


SO Hide SEO Bloat

Rozszerzenie do wtyczki

Yoast SEO co prawda tutaj na liście nie znajdziecie(na dole napisałem dlaczego) ale uważam, że dla tych, którzy jeszcze wierzą w tę wtyczkę SO Hide SEO Bloat jest idealnym rozwiązaniem – usuwa on wszystkie reklamy z Yoasta, ponadto daje możliwość usunięcia:
– informacji o każdorazowej aktualizacji plugina,
– informacji o tym, że nasza strona jest zablokowana dla robotów(czasami możemy sobie nie życzyć, aby dana instalacja była indeksowana),
– informacji o tym, że obrazek wpisu ma mniej, niż 200×200,
– wyłączenie informacji o seo-punktacji,
– usunięcia gwiazdki “go premium”,
– usunięcia Yoasta z górnego paska menu admina,
– i wiele innych…

Jeśli macie zamiar korzystać z Yoasta i przy okazji chcecie zachować zdrowe zmysły, to owa wtyczka jak najbardziej się przyda 🙂


Moja ulubiona wtyczka do tabsów i accordionów(zakładki i “akordeony” :D).

Generalnie wtyczek z tą funkcjonalnością nie brakuje ale ta wyróżnia się na tle innych kilkoma podstawowymi rzeczami:
– są w 100% responsywne, 0 problemów na urządzeniach mobilnych i dostosowują się one w pełni do rozdzielczości,
– można bez problemu używać kilka różnych różnych grup zakładek na jednej postronie/wpisie,
– wykorzystuje semantyczne znaczniki nagłówka i treści,
– zawiera atrybuty aria i ułatwia dostęp czytnikom ekranowym,
– zakładki i “akordeony” można zmieniać za pomocą klawiatury,
– są bardzo łatwe w modyfikacji wizualnej(css).

Plugin jest wspierany od kiedy tylko sięgam pamięcią(dobre kilka lat) i po efektach widać, że facet wie, co robi. No i kto nie zaufałby autorowi wtyczki typu Farticles 😉

Jedyne, co niektórym może brakować, to poziome zakładki(tabsy) – ale umówmy się, że te są używane znacznie rzadziej. Ewentualnie można pójść na kompromis i skorzystać ze wtyczki Tabs Responsive, która wspiera poziome zakładki i posiada spory wachlarz opcji wizualnych(więc dla laików może będzie to i nawet bardziej przystępna opcja), choć jak dla mnie trochę przekombinowana.


Prawdopodobnie najlepsza i najbardziej popularna wtyczka do zarządzania tabelami na stronie. Po prostu must-be, jeśli używamy danych tabelarycznych(nie muszę chyba przypominać nikomu jak upierdliwa jest edycja “standardowych” tabel w WordPressie).

Możemy dowolnie zarządzać wyglądem tabel, ich umieszczeniem(standardowo poprzez shortcode’y) i używać pełnego htmla w samych komórkach wraz ze wsparciem shortcode’ów. Dodatkowo mamy możliwość zarządzania nawigacją, filtrowaniem, wyszukiwaniem i kupą innych bajerów.

Tutaj możecie zobaczyć przykładowy zrzut edycji tabeli oraz demo standardowej, nieostylowanej tabeli.

Warto również wspomnieć, że tablepress posiada sporo darmowych dodatków, które możemy znaleźć na specjalnej stronie(znacznik “premium” oznacza, że rozszerzenie wymagały naprawdę sporego nakładu pracy, jednak nadal są one darmowe) – najbardziej chyba warto zainteresować się dodatkiem Responsive Tables, który umożliwia zastosowanie kilku różnych rodzajów responsywności na tabelach.

Na koniec należy też pochwalić autora – jest on bardzo pomocny i cierpliwy, często nawet w przypadku “błahych” problemów.

Jeśli jednak z jakiegoś powodu szukacie wtyczki z tabelami, gdzie klient(lub wy, obojętnie :)) będzie mógł sobie zmieniać kolory komórek, czcionek i rozciągać wiersze/kolumny/komórki wedle woli i jest to narzędzie możliwie najbardziej “zautomatyzowane”, to możecie wypróbować wtyczkę Data Tables Generator by Supsystic.


Naprawdę niezła konkurencja dla takich pluginów jak Yoast czy All in One SEO Pack – zdobywa coraz większą popularność(na chwilę obecną 10.000+ instalacji).

Czym się wyróżnia na tle konkurencji?

  • Jest przede wszystkim lekka, “czysto” napisana i nie ciążąca na naszej instalacji.
  • Zero reklam.
  • Pełna obsługa Open Graph i od niedawna nawet głównego obrazu dla serwisów społecznościowych
  • Obsługa danych Schema.org
  • Czytelny, minimalistyczny panel SEO do wypełniania metadanych stron/wpisów.
  • Dobrze opisana strona konfiguracyjna z komentarzami, która będzie czytelna nawet dla laika(także w języku polskim).
  • Prosta obsługa map witryn.
  • Zaawansowane ustawienia indeksacji, archiwizacji i zachowania względem podstron archiwum.
  • Auto-wypełnianie tytułów i opisów.
  • Naprawdę spora obsługa filtrów.
  • … i wiele, wiele więcej.

Generalnie proponowałbym po prostu wziąć na jazdę próbną i samemu przetestować – wtyczka ta jest naprawdę warta uwagi. Jest aktywnie rozbudowywana i autor jest również bardzo aktywny i świadczy doskonały support.

Jest również możliwość bezproblemowej migracji z Yoasta.

Z minusów na chwilę obecną można by zaznaczyć ograniczoną kontrolę nad indeksacją własnych typów wpisów i taksonomii oraz zliczaniem meta tytułów/opisów na podstawie ilości znaków, a nie odpowiedniej wielkości/szerokości(yoast robi to prawidłowo) – te dwie rzeczy zostaną poprawione ale dopiero z czasem.


Osobiście nie używam edytora wizualnego prawie wcale ale faktem jest, że WordPress jest platformą niesamowicie atrakcyjną dla bloggerów i tym samym dla osób, które chcą po prostu wprowadzać treść w trybie WYSIWYG(czyli poprzez edytor wizualny).

TinyMCE Advanced rozbudowuje standardowy edytor o wiele nowych funkcji, w tym edycje tekstów, wstawianie zaawansowanych elementów, dzielenie, edycja tabel, formatowania itd. itd. – jest tego naprawdę sporo i mamy możliwość wyboru co się znajdzie w tym edytorze i nawet poprzestawiać sobie owe elementy wedle uznania.

Można by się pokusić o stwierdzenie, że jest to niezbędne narzędzie każdego, WordPressowego Bloggera.


Jedna z najlepszych wtyczek do tworzenia manualnych i automatycznych kopii zapasowych całej instalacji WordPressowej.

Kopie mogą być zapisane do: Amazon S3, Dropbox, Google Drive, Rackspace Cloud, DreamObjects, FTP, Openstack Swift, UpdraftPlus Vault i mogą być wysłane na maila.

Co potrafi wtyczka:

  • Zapisuje automatyczne kopie zapasowe według ustalonego harmonogramu.
  • Wspiera zapis kopii do najpopularniejszych serwisów cloud/dysków online.
  • Szybkie przywracanie kopii “na zawołanie”.
  • “Wybiórcze” tworzenie kopii.
  • Umożliwia ustawienie innych harmonogramów do tworzenia kopii plików i baz danych.
  • Duże strony(tj. spakowane w paczki) mogą być dzielone na kilka części.
  • Możliwość pobrania kopii zapasowej bezpośrednio z poziomu panelu administracyjnego.


Dosyć zaawansowane narzędzie do zarządzania przywilejami ról na witrynie; możemy również tworzyć swoje. Niezwykle przydatne, jeśli chcemy np. dać “trochę większe” dostępy redaktorom lub po prostu ograniczyć innej grupie użytkowników.

Działa ze sporą ilością najpopularniejszych wtyczek oraz z systemami typu Woocommerce.


YITH WooCommerce Catalog Mode

Rozszerzenie do wtyczki

Rozszerzenie przełączająca nasz sklep(oparty o Woocommerce) w katalog – działa to poprzez kompletne wyłączenie koszyka, wszystkich płatności i podstron dla klienta(podsumowanie itp.).


Niektórzy zapewne z was wiedzą, że datepicker(czyli taki kalendarzyk, który pojawia się po kliknięciu w pole daty – przykład) działa natywnie tylko i wyłącznie na Chromie i Operze(i raczej w najbliższej przyszłości się to nie zmieni), dla pozostałych przeglądarek to po prostu zwykłe pole tekstowe, w które sami musimy wpisać tekst.

Istotnym jest przy tworzeniu formularza z wyborem daty, aby datepicker działał na każdej przeglądarce – w przeciwnym wypadku nie ma większego sensu stosowania tego jako funkcji. Dajmy na przykład pole typu “data” we wtyczce Contact Form 7 – działa właśnie w ten sposób.

Teraz musimy pomyśleć w jaki sposób dodać taki moduł do naszego formularza – opcji jest kilka ale jeśli nie korzystamy z jakiegoś frameworka(typu bootstrap, angularJS), czy nie zintegrujemy całego interfejsu typu jQuery UI, to raczej się pomęczymy nad wdrożeniem owej funkcji. Z pomocą przychodzi tutaj wtyczka WP Datepicker, która integruje tylko i wyłącznie sam datepicker z jQueryUI bez innych dodatków – przez co w prosty sposób możemy dodać taki “kalendarzyk” do naszego formularza.

Na jakiej zasadzie odbywa się dodanie takiego kalendarzyka?
Po zainstalowaniu wtyczki przechodzimy do jej ustawień i w polu na samym dole wpisujemy klasę lub id, do którego zostanie przypisany nasz kalendarzyk(np. .datepicker). Po tym w naszym formularzu tworzymy pole(najlepiej tekstowe) i przypisujemy mu taką samą klasę(w cf7 będzie to np. class:datepicker) i voila.

Wtyczka “fajna” ale są z nią dwa problemy:
1. Koliduje ona z natywnymi datepickerami Chrome’a i Opery, więc porada z FAQ autora, gdzie powinno się przypisać klasę do pola typu “date” jest kompletnie bez sensu. Co gorsza autor jest świadomy problemu i nie ma zamiaru nic z tym zrobić. Więc pozostaje nam używać datepickera tylko z polem tekstowym(lub jakimkolwiek innym, który nie jestem typem “date“).

2. Domyślnie kalendarz wypełnia datę w formacie miesiąc/dzień/rok – czyli innym, niż “nasz” ale można w prosty sposób to zmienić:
a) Zaloguj się do Panelu WP.
b) Wybierz Wtyczki > Edytor.
c) Szukaj na liście z prawej strony WP Datepicker.
d) Z listy plików wybierz wp-datepicker/inc/functions.php
e) znajdź linię:

$val = 'mm/dd/yy'; //pree($val);

zmień ją na:
$val = 'dd/mm/yy'; //pree($val);

f) Zapisz.

Jeśli macie zablokowane edycję wtyczek z poziomu panelu(gdzie faktycznie powinno tak być!):
a) Zalogujcie się do FTP/SFTP.
b) Przejdźcie do folderu /wp-content/plugins/wp-datepicker/inc
c) otwórzcie plik functions.php(broń Boże w żadnym Wordpadzie, czy notatniku – notepad++ powinien wystarczyć).
d) znajdź linię:

$val = 'mm/dd/yy'; //pree($val);

zmień ją na:
$val = 'dd/mm/yy'; //pree($val);

e) Zapisz.

Zapytacie “dlaczego polecać wtyczkę, jeśli tyle z nią grzebania?!” – uwierzcie, to o wiele mniej “grzebania”, niż integrowanie oddzielnych modułów, czy części frameworków specjalnie dla “kalendarzyka”. Poza tym na chwilę obecną nie ma innych, podobnych wtyczek. Jest co prawda Contact Form 7 Datepicker ale “raz działa, raz nie” i support leży, więc nie uznaje tego nawet jako opcji.


Doskonała alternatywa dla dużych kombajnów typu W3 Total Cache, czy WP Super Cache. Jest prosta i przejrzysta, nawet laik się w niej odnajdzie.

Panel wygląda w ten sposób:
wpfc opcje
(W zasadzie interesuje nas tylko zakładka “Ustawienia”)

Jak widać są dostępne wszystkie podstawowe opcje dla “optymizacji strony”, czyli:
– buforowanie stron,
– minifikacja html/css,
– łączenie css,
– łączenie js,
– gzip,
– pamięć podręczna przeglądarki.

UWAGA! Pamiętajcie o jednej istotnej kwestii – nie każda strona potrzebuje wtyczki “keszującej”, jeśli jest ona dobrze zoptymizowana, to wystarczy dopisać kilka zasad do htaccess(gzip, cache dla przeglądarki) i w zupełności to wystarczy – naprawdę nie ma potrzeby, abyście włączali buforowanie stron zwłaszcza dla małych stron-wizytówek.


Ultra-lekka wtyczka typu lightbox oparta na pluginie Featherlight. Bez zbędnych bajerów, domyślnie potrafi grupować wordpressowe galerie(i wtyczki galerii oparte na wordpressowych). Responsywna i nie gryzie się praktycznie z niczym.

Przykład użycia:

* Inną, lekką alternatywą jest Slenderbox – umożliwia grupowanie zdjęć nie tylko z galerii WordPressowych.


Jedna z najlepszych wtyczek do “wysuwanych z boku” mediów społecznościowych.

Integruje m.in.:
Facebook, Twitter, Pinterest, LinkedIn, Google Plus, Youtube, Feedburner, Flickr, DeviantArt, Vimeo, Instagram, Tumblr i Contact Me.

Autor jest bardzo pomocny i chętnie integruje wtyczkę ze wszystkimi darmowymi motywami(zakładając, że na jakimś nie będzie działać prawidłowo).

Jedynym minusem wtyczki jest chyba przestarzały wygląd log mediów społecznościowych ale tutaj coś czuję, że chyba nawet sam niedługo zaproponuję zmianę 🙂


Wtyczka wyświetlająca szczegółowe informacje o naszym serwerze(PHP, MySQL, typ serwera, jego specyfikacja, ustawienia php itp.). Przydatna okazjonalnie może być w przypadku, gdy ktoś do poprawy błędów na naszej stronie potrzebuje określić parametry naszego serwera(i z jakiegoś powodu nie ma dostępu do FTP/SFTP).

UWAGA! Wtyczka nie powinna być “przetrzymywana” na instalacji WordPressa, po zebraniu informacji powinna być od razu odinstalowana.


Jedna z niewielu(jeśli nie jedyna) wtyczka do kopii zapasowych tzw. “przyrostowych”. Działa to na takiej zasadzie, że następne kopie są tworzone na podstawie plików i wpisów, które się zmieniły(lub zostały dodane). W ten sposób pozwala to zaoszczędzić sporo miejsca oraz w łatwy sposób zarządzać “wersjami” kopii.

Więcej na temat samej wtyczki przeczytacie na blogu wpart.


To by było na tyle. Myślę, że chyba nawet wyczerpałem temat(a przynajmniej tak mi się marzy).

Zastanawiacie się zapewne czemu na liście nie ma takich pozycji jak Jetpack, Yoast, All in One Seo Pack, Woocommerce, i inne, wielkie popularne molochy - z prostej przyczyny byłoby to zwykłe powielanie treści, czego robić nie lubię. Dwa - osobiście nie przepadam za tymi "popularnymi wtyczkami"(no może poza Woocommerce, jest to naprawdę fajna i przystępna platforma E-commerce, choć mogłaby być troszkę bardziej rozbudowana), bo stworzyły one monopol jako narzędzia, które nie zawsze są optymalnym rozwiązaniem. Problemem jest często to, że użytkownicy nawet nie myślą o alternatywach(lub o pozbyciu się niektórych wtyczek - gdy np. panuje jakieś błędne przekonanie).

Więcej o wtyczkach dowiecie się z:
* Bloga wpart
* Bloga Oli Gościniak (tym razem bez Pani ;)) + wtyczki do WooCommerce'a
* Bloga WPZen

Na koniec mały apel - jeśli często korzystacie z jakiejś wtyczki i znacie język angielski w stopniu większym, niż komunikatywny(choć i ten wystarczy w znacznej części przypadków), to naprawdę zachęcam do tłumaczenia choćby kilku/kilkunastu fraz na oficjalnym repozytorium tłumaczeń WordPressa. Tym samym nie tylko zachęcacie autora wtyczki do aktywnego jej wsparcia ale też innych użytkowników, którzy niekoniecznie znają angielski do ich użytkowania.